props

Pani już dziękujemy.

0 Flares 0 Flares ×

Przeleciałam internety.

Wróć…internety przeleciały mnie. Dogłębnie.

Satysfakcji żadnej, jedynie solidny kopniak w mózg. Jęki raczej nie rozkoszne a westchnienia to już na granicy absurdalno abstrakcyjnej.

Chciałoby sie zapytać ” quo vadis, internety ???” ale po tym stosunku jednostronnie dymającym nie ma się siły na nic. Człowiek-kobieta zapada się w miekki fotel wcale nie z Ikei bo nie lubi, co juz świadczy o dizajnerskim wycofaniu. Zapada się w piżamie z sieciówki, nie że seksownych koronkach a zwykłej bawełnie. W dłoni trzyma kubek z kawą napełniony do 3/4 objetości ceramicznej, bo lubi jak go kawowy dymek nosowo dopieszcza. Kawa tez zwykła, z sieciówkowej wyprzedaży, że 15 pln za 500g. No co nie zakupi jak zakupi…w reklamie ta konkretna kawa cuda czyni, aromatem przywołuje Mikołaja, sąsiada…o..sąsiad mógłby być…może by skoczył po bułki ..

Im głębiej w fotel tym bardziej krzyczeć się chce z rozpaczliwej bezsilności…

Że gdzie jest no zesz gdzie jest moje miejsce…w narozniku? Wydymani tam kończą. Przewaznie nie wychodzą juz na ring. Gladiatorzy przestaja nakurwiać , internety wygrywają na punkty. W realnym fotelu do zapadania, gdzie kubek zwykły i kawa promocyjna, okulary z aptecznego stojaka, pizama z sieciówki, skórka pomarańczowa na udach, paznokcie pomalowane zwyklym lakierem gdzies między zupa a mielonym, obowiazuje stosunek do siebie ” nie jestem pomidorowa żeby mnie wszyscy lubili” . W internetach odwrotnie. Zamieniamy sie w zupę i mozemy wszystko. Zachłystujemy sie uwielbieniem ogólnym, wrzucamy co nadaje sie do pokazania..wróc…przewaznie to co sie nie nadaje. Jestesmy spragnieni czegoś złudnego co daje nam poczucie atrakcyjności i zajebistosci że o jeeeeju…  Jestem ogólnie wyjatkowa. A nie szczególnie? Im większy ogół, tym lepiej…

Nie lubie i nie lubiłam pomidorowej. Wole krupnik..A i owszem, na skrzydełkach co je potem oskubuję z mięska i dorzucam ku zawałom wszelkim namnozonym guru kulinarnym, dietetykom i fejmowatym żonom piłkarzy..no i tym .. co trenują całą Polskę. Polska jest trendy. Ja niestety nie…Nic sobie nie doczepiam.Zjadam słodkie płatki z mlekiem wcale nie odtłuszczonym. Nie jem kiełków ani trendowatej kuchni nie prowadzę. Nie skacze przy trenerce osobistej z telewizora, nie jestem nadmuchana. Własnie do mnie dotarło ze ja w ogóle ” nie jestem”..

Przeglądając proponowane strony fejsbukowe, społeczności, fiszki, zdjęcia, grupy doszłam do wniosku że w zasadzie to po raz kobiety nie maja godności, faceci to psy , rodzice są ślepi, dzieci genialne, a cycki nigdy za duze. Że nie wspomnę o czymś na kształt poduszek powietrznych zamiast pupy. To jest wypracowany latami przedyskutowany kanon piekna. Cialo moje nie moje. Umieszczone na fotce w internecie, podrasowane z pierdylionem polubień i komentarzem ” fajna suczka klepałbym jak Najman matę”. Co pieknego w sztucznych cyckach, airbagach obustronnych, napompowanych ustach, sztucznych paznokciach, doklejanych rzęsach i włosach, koniecznie wyprasowanych..nie ma naprawdę miejsca na naturalność? Młodośc sama w sobie nie jest piekna? Nie wystarczy ? Szczery usmiech? W internetach szczerość nie ma racji bytu. Młodośc i owszem. Bo dla ludzi w moim wieku, jakże cudownym bo przecież dojrzałym , gdzie po prostu się jest bo chce sie być …powinien chyba stać znak zakazowy. Mamy mocniejsze kręgosłupy ale słabsze serca.. no tak..

Jesli zdjęcie to robione tak żeby uchwycić strategiczne punkty kobiecego ciała, nie samą kobietę. Aparat nie rentgen..prześwietlenia nie zrobi..moze i dobrze.Bo co by było gdyby sie okazało że blizej nam do ameby ?  Gdzie jest miejsce normalnych nienormalnych ludzi? Jest gdzies jeszcze?

Kobiet co nie maja ani cycków dmuchanych, ani rzęs doczepianych , tipsów, akrylu, dopinek, implantów..gdzie jest miejsce zmarszczki która jest cudownym świadectwem dojrzałości , gdzie miejsce rysów naturalnie pieknych człowieczych, twarzy ogorzałej słońcem a nie promieniami uv..

Gdzie miejsce dziewczęcego usmiechu, zwiewnej sukienki, zawstydzenia z powodu widocznej kobiecości..gdzie miejsce na intymność, tajemnicze odkrywanie..Dorosłe gimnazja juz nikogo nie dziwią..może więc pełnoletnośc przesunąć do 16 zamiast 18. Albo 15…moze znieść ja w ogóle bo po co komu stare osiemnastki?? Fajne dupy to 15+ …Tylko kto na to pozwala?

Żadne z moich dzieci nie ma fb.

I nie bedzie miało.

Wszystkie radza sobie swietnie. Alienacja w tym wypadku nie zadziałała. Moze stworzyłam potwory? Albo kaleki z pogladem …

Moze przynajmniej życzenia na urodziny będą dostawać szczere i to od tych którym zależy, nie od tych którym internety przypomną..

Gdzie jest moje miejsce?

W fotelu.

Internetom juz dziekuję.

Internety Pani dziękują również..

:)