Smart (fon) i Stupid ( ja)

0 Flares 0 Flares ×

Chcielibyście się pozbyć mojego grafomaństwa…

Nic z tego.

Śmierć blogera polega na zaprzestaniu pisania. Zmartwychwstanie na pierwszym wpisie po.

Alleluja zatem moi drodzy :)

Swoją drogą miłe to, kiedy wywalając do spamu ze skrzynki pocztowej jakiegoś mejla pt ” Co się dzieje? ” od kogoś kogo się nie ma w książce adresowej a potem tknięcie intuicyjne, że może to jednak nie spam…

No nie spam… wróciłam :) Dziękuję za wiadomość. Swoja droga dobre imię masz nadawco drogi :P

Odpowiadając na pytanie : NIC. 

Zwyczajne wypalenie, wyjałowienie, przesycenie, listopad. Chociaż u mnie listopad nigdy nie oznaczał niczego dobrego.

Zawsze powtarzałam że na siłę to jest wzór z fizyki.

Listopad tegoroczny zaczął się spadaniem ze schodów z Buddą na rękach. Schody mam strome i wąskie, zjechałam z samej góry mysląc o kaloryferze co przyczepiony do ściany nie wiadomo po co tam, skoro całkiem jest zbędny...tam gdzie zobaczyłam w lecącym ze mna ułamku sekundy moje dzieciucho co się roztrzaskuje o ów grzejnik..Tak, mówie jak było, matki maja zadziwiający refleks jakiego nie ma nikt w sutuacji zagrożenia. Potrafią w kilka sekund ocenic sytuację, przeanalizowac ją, odrzucić wszystko inne i jeszcze zadzialac z korzyscia dla potomstwa spadajac na przykład ze schodów jak ja.

Gdyby zaś miały przeanalizować w ten sam sposób przepis na brownie …nic z tego. Czasem wpisane pół kostki masła stanowi problem bo o ile kostka kiedys to 250 o tyle teraz 200, w porywach do 300 osełkowych. Ile to jest wiec pół kostki masła? Jakiego masła? Może to stary przepis…. 125? 100? Nie wiem czy do brownie dodaje sie masło. Nigdy nie robiłam. Jestem troglodytą kuchennym, poza paroma drożdżówkami i innymi wiejskimi wypiekami nie wiem jak się robi brownie, muffinki, nie wiem jak robi sie donuty choc umiem robic pączki.. to nie to samo..

W każdym razie wszystko się skończyło powiedzmy że dobrze, nie licząc tego, ze kiedy znalazłam się na samym dole zwyczajnie mnie zatkało. Dziecię darło sie jak szalone, ale to ze strachu bo uszczerbku żadnego, a moja szanowna zajebiaszcza pupa, której dziekuję za to ze jest jaka jest, nabrała prawie że barw narodowych.

Gdyby tylko nasze barwy oscylowały w kregach fioletu.

Mam tyłek dwukolorowy i obolały do tej pory. Nie, zdjecia nie bedzie.

Swoją droga już nigdy nie będę na diecie, żadnej tam sałaciej, króliczej, duńskiej ,fińskiej czy jabłkowej. Z racji tego że mam na czym siedzieć a gabaryt jest odpowiedni nie odmawiam sobie pączków ciepłych i torcików. Do kawy dolewam śmietankę i nie patrze na kogoś kto je łykając ślinę z wyobrażeniem że to owe łazanki stołówkowe najpyszniejsze, tylko wyciagam talerz i pochłaniam wespół.

Bo gdybym była wieszakiem , nawet od Prady, to mimo glamu sramu i innego blichtru spadając ze schodów w ten sposób nie miałabym na tyłku barw narodowych Violetlandu tylko na całym ciele gipsowy gorset.

Szynka bez wianka to nie szynka.

Kawa bez smietanki to kawa bez smietanki.

Ja to ja. 

Poza tym Budda zakończył pierwszy rok swojego zycia i z 55 cm wydłużył się do 88 a z wagi 3,5 kilo wskoczył na 12,5 :) Dorobił sie osmiu zębów, pieluch w rozmiarze 5 i przydomku Łajzolskiej Łajzy. Z przedmiotów jakie zatroskani rodzice kłada na stolik modląc sie każde o co innego, nie licząc babci co chce rózaniec koniecznie rózaniec  Budda wyciągnął śrubokręt. Po filozoficznym i pełnym przemysleń Gimnazjalnym, pyskatym i  perfekcjonistycznie dokładnym Wczesnoszkolnym przyda sie jakis praktyczny, co nie tylko z racji gabarytów mocno stoi na ziemi..

Poza tym rozpoczął się sezon na nieustający kaszel więc dom się trzęsie bo kaszla dosłownie wszyscy. Swoja droga…. pewna osoba z katarem została skarcona ze nie idzie do lekarza bo katar teraz to potem zaraz grypa albo oskrzela, druga osoba z katarem udawszy sie do lekarza chorowała przykladnie do czasu zaproszenia jej na kawę…nie odmawia się kawy nawet w stanach agonalnych, choc ja poprosiłabym chyba o szampana….a ja po wymalowaniu sobie na tyłku fioletowej chmury, z dreszczami i bólem gardła, bólem glowy uspionym jakims zielonym specyfikiem, kiedy chciałam sobie ponarzekać jak mi źle, usłyszałam mimochodem bo szept był zbyt głośny że sie rozczulam nad sobą… :) Przywileju chorowania dożyje dopiero po 60 czyli nigdy. A biorac pod uwagę że mam niezdiagnozowana tarczyce z czymś co tam jest i powinno zostac poddane BCI? Hmmm. No nic. Moze sie odważe, wszak to nie moje pierwsze BCI. Koleżanka blogerka napisała ostatnio że jest cyborgiem.

Ja tez jestem.

I nigdy nikomu takiego wpisu nie zalajkuje, znaczy nie polubie go.

Ponarzekałam?

Jeszcze nie…

Zastanawiacie się co z tym smartem fonem i stjupidem tytułowym?

Otóż ja, osoba która ledwie opanowała qwerty czyli klawiature, która umie utworzyć jakis tam folder i coś w niego wsadzić, która mejluje i nawet linki wkleja, dostała w prezencie przedwczesnie urodzinowym smartfona . Urodziny przypadają na 1 grudnia ale jak to darowacz powiedział ” nie bede chował w szafie przeciez „ :D

Piękny smart ( fon) cały black, samsungowy o zgrozo a ja miałam dozgonnie z nokią i nawet po śmierci..ale piekny…

Pierwsze co zrobiłam to zauważyłam ze ledwie mi się mieści w dłoni, ale jak cos się nazywa grand to nie wiem czemu kojarzy mi sie z duzościa. Kobieca dłoń nie lubi smarta ( fona).  Kobieca dloń przyzwyczaiła sie do nokii ale ponieważ kobieca ciekawośc jest jak samo piekło…  :)

Obejrzałam. Można wszystko…jest wifi, jest book czyli książka, co powoduje ze biblioteki tracą na wartości chyba co niekoniecznie lubię, choc ciekawe jak sie czyta w smarcie ( fonie). Jak włożyc w niego zakładke z papieru ? Wie ktos? :D Nie da sie….

Można nawet napisac smsa :D

Co z tego że qwerty na dzień dobry, mam dwa kciuki, dam radę.

Niestety nie mogłam znaleźć buźki…emotki…uśmieszku…buziaczka…

Wykropkowałam. I ufo jakieś zielone mi wyszło z serduszkiem zamiast ust omg!!

Pobiegłam do Gimnazjalnego, bo przecież teraz w gimnazjum wie sie wszystko. .. bo dziecko zobacz jakie ufo wyslalam…

A dziecko popukało się w czoło i powiedziało : to ze ty jestes z kosmosu nie znaczy ze kazdy..jemu wyswietli sie normalna emota.

Acha…

Zwisł mi łeb mój matczyny nietechniczny i zacofany i poszedł wraz ze mną w ten kosmos smartowy…

A ponieważ ja nie odpuszczam, a przynajmniej nie od razu, zabrałam się za robienie zdjęć. Wdzięcznych obiektów cała masa więc…ikonka aparatu cyk pstryk i zamiast Buddy co samodzielnie robi pierwszy krok zobaczyłam swoją minę zatroskaną. Jak to…przeciez zdjęcie miało być….

Synu…bo ja cos popsułam…

Syn mój jak anioł w cierpliwość skrzydlata odziany wytłumaczył skąd słity na fejsie na których szesnastoletnie lachony w koszulach taty spódniczkach w kratkę prężą mikropupy przed lustrem i cykaja cyk cyk. I skąd na tych wycykaniach widac ich smarty ( fony). Niekoniecznie smarty ( fejsy).

Można obrócic kamerę żeby uniknąc ekwilibrystyki ? O łaaaał!!! Chcecie słita? :D Nic z tego. Nigdzie nic prężyć nie będę. No i nie mam mikrotyłka  :P

Aplikacji są trzy strony wyświetlacza, ciekawe ile zbędnych. Kiedy ja przerobie choc pół? Nie wiem czy Grand Neo przewija smierdzącego Budde, nie wiem czy gotuje odpowiednio doprawiony barszcz i wysmaża naleśniki na złoto. Wiem że jest nawigacja co przyda mi sie bo ja w tesco sie potrafie zgubic…

Wiem ze jest niejeden sklep, tlumacz, Rzeczpospolita która akurat jak dla mnie jest zbedna bo czytuje co innego, ale co tam…

Wiem że jest mapa i połączenia wideo sa i wiem ze jest SkyCash. Ale co to jest to juz nie wiem. Może jak kliknę to mi Cash ze skaja spadnie… hi hi bede klikać w nieskończoność :D Tak jak i GroupPlay. Zabawy zespolowe? Dla dorosłych? No swiat idzie do przodu…

Jest kolorowo do porzygu i obłędu i zaawansowanie za mocno jak dla mnie co mnie deprymuje bo skoro takie niekoniecznie smart szesnastki rozgryzaja takiego Granda Neo w minutę…a ja nie… :(

Na sam koniec…

Zadzwonilo mi to coś.

Piekne dźwieki klasyczne delikatne…odbiore…zieloną sie odbiera wszak…Nawet tu. Zielone mów czerwone milcz.

Naciskam i naciskam i dzwoni dalej.

Dlaczego nie moge odebrac??? Dziecko w szkole, pójde i wywołam go z lekcji albo w googlach znajde jak odebrać przychodzące połączenie jesli zielona słuchawka jest nieaktywna? Znaczy jest aktywna ale nie klika po dotknieciu. Ale jak ma klikac skoro to dotykowe jest? Wszystko jest dotykowe i klawiatura tez i np qwerty w lapku klika ze ho ho a ta słuchawka nie, jest zepsuta. Wyobraziłam sobie pana w serwisie co probuje mi udzielic odpowiedzi i nie umrzec ze smiechu. A potem przesuwa palcem wzdłuz tej zielonej słuchawki i ja uaktywnia… I siebie jak chcę sie zapaśc pod ziemie tak jak wtedy gdy kupowałam worek do odkurzacza i sprecyzowałam że do takiego niebieskiego zelmera…Żebym ja chociaz była lachonem w kozakach z lateksu z doczepianymi blond włosami , w rurkach w panterke i w futerku sztucznym. Żebym miała tipsy i różówa szminkę, i zebym chociaz żuła gumę konwersując, bo wie pan ja sie nie znam nie? Ale wszyscy maja to co tam..

Nie wiem czy kiedykolwiek stechnicznieje na tyle żeby rozgryźć Grand Neo. Prędzej jego nadgryzie ząb czasu .

Nie jestem gadżeciarą.

 

Jestem dinozaurem rzuconym na głeboką wodę.

 

Przyzwyczajam się :)

 

Może nie wyginę..