adamiak

Adamiakowie mają serce biało czerwone.

Poranek na wsi zwyczajny. Pies szczeka, kogut pieje, pszczoła bzyczy bo się zapędziła na przyokienny parapet. Ciekawe po co jak kwiatów nie mam…Leć na łąki maluchu.. U sąsiadki po przeciwnej stronie ulicy połamany wiatrak ogrodowy , trzepak i czereśnia oblepiona słodyczą w kulkach. Amatorów nie brakuje. Po prawej kolejny sąsiad..po lewej ruina..trawy..kasztanowiec…Nuuda i przesyt zieleni….




props

Pani już dziękujemy.

Przeleciałam internety. Wróć…internety przeleciały mnie. Dogłębnie. Satysfakcji żadnej, jedynie solidny kopniak w mózg. Jęki raczej nie rozkoszne a westchnienia to już na granicy absurdalno abstrakcyjnej. Chciałoby sie zapytać ” quo vadis, internety ???” ale po tym stosunku jednostronnie dymającym nie ma się siły na nic. Człowiek-kobieta zapada się w miekki fotel wcale nie z Ikei…




Jestem patolą 500+

Mam na imię Joanna. I jestem pasożytem czerpiącym z tego, co inni porządni, rozmodleni, zapracowani do granic przyzwoitości Prawdziwi Polacy wlewaja do państwowego budżetu. Jestem opluwana w każdej gazecie, na każdym czacie, sracie i innym komunikatorze społecznym. Jestem wiaderkiem pomyj co to je ręka budżetowego dawcy zmieszała z patologiami najprzeróżniejszymi od picia i bicia począwszy…